Święcenia kapłańskie syna.

Wczorajsza Msza Święta i sobotnie święcenia kapłańskie syna Michała, są dla rodziny i myślę że dla całej parafii wzniosłą i radosną chwilą. Przy tej sposobności, serdecznie dziękuję tym wszystkim którzy w sposób modlitewny wspierali Michała na drodze do kapłaństwa przez okres nauki w seminarium jak i w tych ostatnich dniach. W sobotę wiele osób było światkami święceń kapłańskich Michała i pozostałych 10 diakonów w Katedrze Lubelskiej, jest to duże przeżycie, tym bardziej gdy święcenia przyjmuje ktoś bliski z rodziny czy znajomy. Jeszcze nie minęły wzruszenia i emocje po święceniach kapłańskich, następnego dnia odbyła się Msza Św. prymicyjna. Z dumą uczestniczyliśmy my rodzice, w tej liturgii prymicyjnej sprawowanej przez syna kapłana, niemniej spoglądamy szerzej, na wszystkich zacnych i drogich nam kapłanów, przez pryzmat wyjątkowej łaski Bożej, która jest im dana. A nam wszystkim, byśmy pamiętali za św. Janem Marią Vianneyem, że „ po Bogu, kapłan jest wszystkim! Z ogromną wdzięcznością dziękuję wszystkim kapłanom za udział w eucharystii jak i za otaczanie troską syna Michała. Czekaliśmy jako rodzice długo tej szczęśliwej godziny, gdzie kielich zbawienia w swoje dłonie weźmie syn ks. Michał. Gdy to się stało, mocno serce zabiło, nastąpiło wzruszenie. Niech Bóg błogosławi Go, obdarza nieustanie swoją łaską i pokojem, a Matka Najświętsza wspiera w każdej potrzebie. Niech Jego życie będzie cudownym darem Bożym dla całego kościoła.
W tym trudnym czasie dla Kościoła, w którym wiele osób przezywa kryzys swojej wiary, potrzeba nam wiernym, świętych kapłanów, dla których Pan Bóg w życiu będzie zawsze na pierwszym miejscu. Drodzy kapłani dbajcie o swoją świętość, bo z niej wypływa cała siła do pracy duszpasterskiej, do pracy z drugim człowiekiem, by pokazać mu drogę, kształtować jego świadomość religijną oraz doprowadzić do celu życia, jakim jest zbawienie.
Wrażam swoją ogromną wdzięczność za udział we Mszy Świętej wszystkim parafianom i gościom przyjezdnym, którzy zechcieli poświęcić swój czas, aby radować się tym wydarzeniem. Życzę wszystkim byśmy szli drogą świętości oraz odważnie umieli dokonywać wyborów pomiędzy dobrem a złem i szanowali się wzajemną miłością. Uzupełnieniem moich myśli, nich będzie oto ten wiersz Romana Lewińskiego – Bym mógł- proszę
Nie użalam się Panie na me ziemskie życie, lecz proszę Cię Boże w mej modlitwie skrycie.
Abym był odważny w wyznawaniu wiary, bym potrafił kochać, nie żył jak snob stary. Bym brał ciężar życia jak krzyż na swe bary, by mi nie zabrakło miłości i wiary. Byś mnie objął Panie bóstwem Twego ciała, by i moja dusza łaskę otrzymała. Bym mógł iść po ziemi Twoimi śladami i dotykać życia swoimi czynami.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s