Sezon malinowy!

Sezon owoców miękkich tradycyjnie w naszym powiecie zaczyna się od zbioru truskawek. Niestety tradycyjnie ceny skupu tych owoców są relatywnie niskie do kosztów produkcji. Nowoczesne, delikatesowe odmiany truskawek z plantacji nawadnianych są droższe w porównaniu do owoców z plantacji ekstensywnie prowadzonych. Ubiegłoroczna susza spowodowała straty w plantacjach bez nawodnienia. Owoce deserowe szypułkowane kosztują w skupie około 2 i pół złotego. Na targu w Kraśniku cena około 5 zł za kilogram. Zeszłorocznych poziomów cenowych nie pobiły jeszcze truskawki z szypułką. To wynik wciąż dużych zapasów koncentratu. Niestety warunki pogodowe, susza, powoduje że owoców truskawki jest mało. Jak słyszę rozpoczyna się sezon skupu agrestu. Ceny zdecydowanie niższe niż przed rokiem i zdecydowanie poniżej oczekiwań plantatorów. Przetwórcy boją się agrestu, bo problemem jest dla nich brak odmian bezkolcowych i trudności w dokładnym oczyszczeniu owoców. Zakłady przetwórcze za kilogram agrestu płacą od 1 złotego 20 groszy, do 1 złotego 30 groszy. Przed rokiem sezon rozpoczynał się od poziomu 2 złotych. O ile nie wydarzy się nic niesprzyjającego w pogodzie, w tym roku powinno być sporo moreli, brzoskwiń i jabłek. Gorzej może być z gruszkami, bo owoce słabo zawiązały, z powodu braku słońca w okresie wiązania owoców.

Jeśli idzie o czarną porzeczkę to w mojej ocenie może powtórzyć się poprzedni rok, czyli nic dobrego. Sytuacja na rynku malin po niespodziewanych opadach śniegu na początku maja w Serbii, co powoduje iż będą o wiele niższe plony w tym kraju, dla Polskich malin otwierają szeroki rynek zbytu. Wyjściowa cena 7 zł na targu za kilogram maliny na chwilę obecną jest ceną dobrą, aczkolwiek panująca susza może spowodować o wiele niższe zbiory. Nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem podmioty skupujące owoce miękkie, zwłaszcza malinę, nie chcą ryzykować i odkładać ze skupem późniejszej maliny jesiennej. Dlatego tak mocno się koncentrują na letniej, gdyż przy takiej pogodzie malina jesienna może zacząć się szybko jaki i skończyć. W powiecie kraśnickim jak grzyby po deszczu powstają na plantacjach malinowych i nie tylko studnie głębinowe pod potrzeby podlewania plantacji. Dzisiaj woda ze studni głębinowej na polu nie kosztuje nic, ale czy to nie spowoduje obniżenia wód gruntowych ? Sam koszt wiercenia studni głębinowej z całą instalacją może sięgać nawet do 10 tys. zł. Jednak, to się chyba opłaca z nawiązką przy takiej cenie maliny, przy założeniu, że zbiór jest zdecydowanie większy. W takim razie i zrywać tej maliny powinien zarobić, skoro cena jest wysoka, a pamiętajmy, że przy plantacji gdzie nie ma nawodnienia owoców będą mniej i będą mało dorodne więc rwacz tu nie pośpieszy.

Do okresu zbioru jabłek jeszcze daleka, więc nie ma co gdybać. Dla sadowników otwarła się droga z uprawą borówki, niewielkie amerykańskie owoce to obecnie najatrakcyjniejsza uprawa w Polsce. Borówka jest jednak rośliną długowieczną, która owocuje co roku przez ponad 20 lat. Jest też rośliną bardzo odporną: rzadko atakują ją choroby i szkodniki. Choć susza ich nie oszczędziła, to jednak rośnie zarówno podaż, jak i popyt na borówkę amerykańską. Popularność polskich borówek na Zachodzie jest fenomenem. – Polska – ze względu na położenie geograficzne – produkuje owoce w takim terminie, w którym produkcja w krajach Europy Zachodniej się kończy. Liderem produkcji borówki są Stany Zjednoczone. Drugie i trzecie miejsce zajmują Chile i Argentyna. Hiszpania jest czwartym największym rynkiem, a Polska – piątym. Duże plantacje znajdują się między innymi na Lubelszczyźnie. Sezon borówkowy w Polsce trwa przez trzy miesiące – lipiec, sierpień i ewentualnie wrzesień

W nadchodzącym sezonie powierzchnia upraw borówki może znacząco wzrosnąć na Ukrainie. Co więcej rośliny sadzone 3-4 lata temu teraz wchodzą w okres owocowania. Znaczący wzrost produkcji borówki, jak również większa konkurencja spowodują spadek cen, co dla konsumenta może być tylko dobrą informacją. Jeśli cena spadnie to i spożycie jej wzrośnie. Biorąc cały rynek owoców miękkich na chwilę obecną nie wygląda to źle, niemniej mogą być różne anomalie, choćby pogodowe i może to wszystko diametralnie się zmienić. Zawsze łatwiej jest oceniać rynek po sezonie niż prognozować przed, nie znając wszystkich zawirowań związanych z koniunkturą czy podażą.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s