Kibicuję reprezentacji Polski !

Jestem kibicem sportowym od ponad czterdziestu lat, a zwłaszcza piłki nożnej. Do kibicowania podchodzę bardzo spokojnie i staram się odróżniać dobre widowisko od kiepskiego, czego nie można powiedzieć o Polskich dziennikarzach. Jak się słucha tych ,, fachowców „ i ,, ekspertów” w studio programu TV1 czy Polsat to ma się wrażenie, że oni opowiadają o takim świecie jaki by chcieli widzieć, a nie o tym co dzieje się w danej chwili na boisku. Dobrze, że reprezentacja Polski wygrała dwa mecze i jeden zremisowała, aczkolwiek jej gra nie jest oszałamiająca. Nie popadajmy w euforię, gdyż mieliśmy dużo szczęścia z Ukrainą, nie wspomnę o Niemcach. Wyraźnie reprezentacja narodowa odbiega technicznie od tych najlepszych, brak jest prawdziwego lidera w linii pomocy, a okrzyczani napastnicy zawodzą. Być może brak jest dobrych dośrodkowań z bocznych sektorów boiska czy wrzutek na pełnym biegu na Lewandowskiego czy Milika. Jednak sytuacje były w wielu przypadkach stwarzane przez zespół liderom, nawet 100 %, które marnowali, a później drużyna rozpaczliwie się broniła. W pierwszej fazy grupowej ME Polacy zajęli drugie miejsce, co było ich celem i jest dobrym rezultatem. Następna faza rozgrywek dopiero będzie prawdziwym sprawdzianem dla drużyny. Generalnie, w tej fazie grupowej niewiele jest porywających meczów czy widowiskowych za grań. Pochwały dla piłkarzy jak choćby Bartosza Kapustki w mojej ocenie są przedwczesne, poczekajmy do zakończenia turnieju. Jest jedno pewne, że z satysfakcją należy odnotować wyniki meczów, bo za rak nikt nie będzie pamiętał jak kto grał, a wyniki pozostaną. Na dzień obecny jest progres dokonań reprezentacji Polski do mistrzostw Europy przed 4 lat w Polsce. Niemniej, celem jest półfinał i z tego należy rozliczyć grę reprezentacji i sztabu szkoleniowego. Każda wygrana Polski, zawsze cieszy, nieważne w jakiej dyscyplinie. Mierzmy swoje możliwości, na zamiary a nie dmuchajmy nadmiernie balona bo może szybko pęknąć.

Jeśli już jestem przy piłce nożnej, to dwa zdania o lokalnej drużynie i jej władzach. Tak się składa, że znam otoczenie kraśnickiej piłki nożnej, dlatego zdziwiła mnie informacja o tym, że Walne Zebranie nie wybrało Zarządu FKS ,, Stal „ Kraśnik. Czy w ogóle ktoś się zastanowił, dlaczego aż ,, tylu” przyszło działaczy sportowych na zebranie ? Kto doprowadził do kryzysu sportowego oraz do zaniku działaczy w klubie. Jeśli miasto jest głównym sponsorem, jak kiedyś FŁT, to wskazanie kto ma być prezesem zapadało jeszcze przed walnym , czy to jest tak trudne do zrozumienia ? A ta przepychanka z wyborem, ma jakiś podtekst o który łatwo się domyśleć. Tak jak jeden pan kiedyś powiedział; Nie chcę, ale muszę. Jednocześnie główny sponsor wyznacza cele. A taka sytuacja nie jest brakiem demokracji, tylko wyznacznikiem, kogo główny sponsor chce by odpowiedzialne realizował jego politykę sportową i finansową.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s