Czy mieszkańcy powiatu Kraśnickiego są biedni, jak gminne budżety ?

Przedstawiany ranking najbogatszych miast, gmin i powiatów w Polsce nie jest wykładnikiem życia mieszkańców, niemniej pokazuje dochody gminy, miasta czy powiatu, czyli stan portfela danej gminy, powiatu czy miasta. Ministerstwo Finansów robi specjalne prognozy zasobności portfeli polskich gmin. Resort pod lupę bierze dochody podatkowe w przeliczeniu na jednego mieszkańca w poszczególnych gminach, powiatach i województwach. Tradycyjnie pierwsze miejsce ma gmina Kleszczów, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Nad zielonym krajobrazem Kleszczowa górują kominy. Tak się składa, że chociaż kopalnia i elektrownia w nazwie ma Bełchatów, to w całości znajduje się na terenie gminy Kleszczów. Co roku do kasy gminy trafia 270 milionów złotych. Na jednego mieszkańca z budżetu przypada więc 30 tysięcy złotych i jest to wynik, którego nawet Warszawa, nie mówiąc Sopot, może tylko pozazdrościć.

Pismo samorządu terytorialnego „Wspólnota” opublikowało ranking najzamożniejszych samorządów w kraju. Ani gmin, ani miast z Lubelskiego w ścisłej czołówce nie ma. Ranking powstaje od 2001 roku, tworzy się go w oparciu o dochód samorządu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Listę liczy na podstawie dochodów własnych (m.in. podatków lokalnych, sprzedaż mienia) oraz otrzymywanych subwencji. Metoda obliczania wskaźnika jest identyczna jak co roku. Pominięte zostały wpływy z dotacji celowych. Uzyskana kwota została podzielona przez liczbę mieszkańców. Wyraźnie widać, gdzie są tylko dochody z podatków od nieruchomości w przeliczeniu na jednego mieszkańca, są to praktycznie gminy wiejskie, które wypadają kiepsko w rankingu, co wcale nie dziwi. Czy z samego podatku rolnego można rozwijać gminę ?

Analiza wartościowa dochodów polega na porównania dochodów gmin w mln zł. Pokazuje jakiej wielkości budżetem zarządza dana gmina. Każdy mieszkaniec gminy posiadający własne źródło dochodu (praca, emerytura) płaci podatek dochodowy od osób fizycznych zależnie od osiąganych dochodów. Do budżetu gminy, powiatu za pośrednictwem Urzędu Skarbowego i Ministerstwa Finansów wpływają w miesięcznych ratach udziały w postaci środków finansowych. Tak samo dzieje się to z udziału w podatku dochodowym od osób prawnych. Istnieje proste przełożenie – im więcej zarabiają mieszkańcy gminy, tym płacą większe podatki i więcej wpływa do lokalnego budżetu. Podobnie jak podatek dochodowy płacą również firmy mające siedzibę na terenie danej Gminy czy powiatu. Dlatego jest istotne dla danego terenu, by była dobrze prosperująca firma, która daje zarobić ludziom i przynosi konkretne zyski.

W rankingu „Bogactwo samorządów” miasta i gminy naszego regionu zajęły odległe miejsca. Lublin pod względem dochodu na mieszkańca w ostatnim roku spadł o pięć pozycji i zajął piętnaste miejsce wśród miast wojewódzkich. Prawdziwy dramat widać jednak dopiero przy porównaniu dochodów miast powiatowych z naszego województwa. Większość z nich znalazła się w drugiej i trzeciej setce rankingu. Kraśnik został umieszczony na 260. miejscu (2,2 tys.). Natomiast powiat Kraśnicki w rankingu od 60 tys. – do 120 tys. mieszkańców na skwalifikowanych 120 powiatów 108 poz. z dochodem 2,1 tys. na mieszkańca. Ten fakt ma kolosalne znaczenie jeśli idzie o poziom dysponowania środkami na cele inwestycyjne. Po drugie, pokazuje słabe uprzemysłowienie Kraśnika i całego powiatu. Innym tematem jest niska płaca w istniejących zakładach pracy, jak i na rynku lokalnym. Ale to wcale nie jest odzwierciedleniem zamożności mieszkańców Kraśnika i okolic. Słabe drogi są faktem, niemniej gdy popatrzy się na domki jednorodzinne i jak wyglądają posesje u wielu kraśniczan w powiecie i mieście Kraśniku, nie ma co narzekać.

Należy pamiętać, nasz teren powiatu kraśnickiego jest zagłębiem owocowo- warzywnym który przynosi określone dochody wielu osobom, a które nie są opodatkowane, więc gmina czy powiat niewiele z tego nie ma, po za handlem. Jeżdżąc po Polsce widziałem wiele biednych terenów, w tym kontekście powiat Kraśnicki do nich nie pasuje. Można rozważać tu kwestię, dlaczego pracodawcy słabo wynagradzają swoich pracowników i dlaczego przedsiębiorcy nie inwestują na rynku lokalnym ? Niby jest wolna strefa ekonomiczna, już z dojazdem, a niewielkie jest zainteresowanie. Powstających nowych zakładów jest jak na lekarstwo. Jednak, co by nie powiedzieć, sezon ,,malinowy” ratuje handel jak i wiele różnego rodzaju prywatnej działalności. Tak, wiec budżet gminy, miasta czy powiatu nie odzwierciedla portfela zwykłego Kowalskiego. Aczkolwiek nie oznacza to, by nie można było dynamiczniej pozyskiwać funduszy zewnętrznych, pamiętając o własnych możliwościach finansowych, tak by nie utopić się w długach.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s