Czy Polski robotnik jest jak dojna krowa ?

O Polskiej transformacji ustrojowej po 1989 roku, wielokrotnie negatywnie się wypowiadałem w kontekście wysprzedaży majątku narodowego oraz z tym związanej biedy, z braku pracy. Polska była najbardziej drenowanym państwem Europy! Zagraniczne koncerny traktowały nasz kraj jak dojną krowę, przejmując za grosze Polskie zakłady. W kilka lat z Polski wyprowadzono mld zł! Oddaliśmy jako państwo, większość strategicznego przemysłu, banki, prasę czy media. Jesteśmy we własnym kraju, jako pracownicy, ,,parobkami” dla zagranicznych koncernów. W najnowszym rankingu OECD mierzącym liczbę godzin spędzonych w pracy w ciągu roku zajęliśmy 7. miejsce na świecie (wśród państw należących do OECD) oraz 2. miejsce wśród państw zrzeszonych w strukturach UE.

Statystyczny Polak w 2015 roku spędził w pracy 1963 godzin. To znacznie więcej niż statystyczny Niemiec, który w pracy wg wyliczeń OECD spędził w ubiegłym roku zaledwie 1371 godzin. Z tego powodu, mimo że jesteśmy znacznie bardziej wydajnym i pracowitszym narodem niż inni w UE, to zarabiamy od nich mniej. Pomimo znacznie mniejszej ilości godzin poświęconych na pracę, zarobki statystycznego Niemca były znacznie wyższe od zarobków statystycznego Polaka. Eksperci OECD oszacowali, że przeciętny Niemiec w 2015 roku zarobił równowartość 41.716 USD brutto (OECD, aby łatwiej można było porównywać zarobki w różnych krajach posiadających różne waluty, ujednolica kwoty do wypłat w dolarach amerykańskich). Przeciętny Polak, mimo że w pracy spędził znacznie więcej czasu, zarobił zaledwie 12.257 USD brutto. Wniosek z tego taki, że pracujący o 1/3 krócej od Polaka Niemiec zarobił w ciągu roku 3,5 razy więcej. To jest niestety ,,brutalna” prawda !

Oficjalne dane Eurostatu nie pozostawiają złudzeń – nasze wynagrodzenia są wciąż jednymi z najmocniej drenowanych z kapitału w całej Europie. Wydajność pracy przeciętnego polskiego pracownika wynosi obecnie 74 proc. unijnej średniej, tymczasem otrzymywane przez niego wynagrodzenie to zaledwie 34 proc. średniej! Współczynnik drenażu kapitałowego pensji (czyli relacji osiąganej wydajności do otrzymywanej pensji) jest jednym z najwyższych w całej UE! Jeśli dzisiaj mówimy o powrocie Polaków z zagranicy, to tylko w kontekście chyba życzeniowym. Problem jest w tym, iż Polak na emigracji z reguły może od razu liczyć na dochody pozwalające „przetrwać”.

W Polsce nie zawsze jest w stanie zarobić i na utrzymanie mieszkania i na skromne życie. Ponieważ u nas płaca nie spełnia swojej podstawowej funkcji: nie zapewnia normalnego utrzymania. W Polsce praca wręcz nie chroni przed biedą. Dobrze, że ten rząd podniósł płacę minimalną i bierze się za umowy cywilnoprawne, aczkolwiek to jeszcze dalekie od normalności. Wzrost płacy minimalnej powoduje, że coraz większy procent osób jest nią objęty, to znaczy jak zarabiają pracownicy. Nie jak panowie sędziowie po kilkanaście tysięcy czy lekarze po co najmniej 50 zł na godzinę. Więc, nie łudźmy się, że z Niemiec czy Anglii wrócą Polacy, chyba , że założyć własną firmę. Pamiętajmy, socjal w tych krajach jest na dużo wyższym poziomie. Pracując tam, mogą odkładać pieniądze, jeździć na wakacje, żyć na wyższym standardzie. Szkoda tylko, że czasem tracą swoją tożsamość, poprzez rozpad rodziny.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s