Obraz wsi w powiecie kraśnickim.

Do powyższego napisania artykułu skłoniła mnie dzisiejsza dyskusja o problemach producentów jabłek na sesji Rady Powiatu Kraśnickiego. W tej materii zostało podjęte stanowisko przez radnych o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej rolników z terenu Powiatu kraśnickiego . W tym stanowisku generalnie chodzi o sadowników, jako wizytówki powiatu, jak to określili wnioskodawcy radni PSL. Ja chciałem by to stanowisko było bardziej rozszerzone o problemy wsi. Należy zadać sobie sprawę, że te problemy są zabagnione przez ich nienależyte rozwiązywanie w minionych latach. Obecnie z czym mamy dziś do czynienia w rolnictwie, jak odejście od kwoty produkcji mleka, zgoda na bezcłowy kontyngent zboża z Ukrainy, za chwilę znikną kwoty cukrowe, to są decyzje które zapadły kilka lat temu. Tak samo jak niższe dopłaty do Polskiego rolnictwa względem rolników Francuskich czy Niemieckich. Nie przypominam sobie by PSL interweniował. Teraźniejsze oczekiwania rolników, że od już poprawią się rynki zbytu, są nierealną do spełnienia nadzieją.

Bardzo się źle dzieje, że upolitycznia się problemy rolnictwa, co nie służy racjonalnemu myśleniu. Wiele jest nieścisłych informacji i brak rzeczywistej dyskusji, bo rozumiem sadowników którzy chcą jak najwięcej osiągnąć. Niemniej, od polityków czy samorządowców oczekiwał bym w miarę subiektywnej oceny, a nie populizmu. Kto jak to, ale PSL powinien być mocno powściągliwy, a tak nie jest. – Politycy PiS ponownie oszukali rolników. Obiecywali obniżenie wieku emerytalnego, tymczasem zamierzają podnieść go mieszkańcom wsi, tak by ci pracowali niemal do śmierci. Wcześniej PiS przyjął katastrofalna ustawę o obrocie ziemię i specjalnie opóźnił wypłaty dotacji unijnych. Czy PiS celowo chce zniszczyć rolnictwo w Polsce? – czytamy na stronie gazety Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Nie wiem, co rolnicy uczynili PiS, że tak ich gnębi. PSL nigdy na to nie pozwoli. Jeśli będzie trzeba wyjdziemy na ulice w obronie polskiej wsi – ostrzega prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wiele osób ma w swojej świadomości przekłamany obraz polskiego rolnictwa, które mocno się przeobraziło. Wieś, to już nie prymitywne gospodarstwa, gdzie wszystko robi się ręcznie. Okazuje się jednak, że przypominają one bardziej zakłady przemysłowe. Stosowane są nowoczesne sprzęty, które pozwalają na zwiększenie produktywności takiego gospodarstwa rolnego. Problemem rolnika jest pogoda, która może przynieść naprawdę ogromne zyski, ale przynieść też wielkie straty, jak to przerabialiśmy w naszym powiecie. Niestety z naturą człowiek nie wygra, a wiele zależne jest właśnie od tego jak będą sprzyjały warunki klimatyczne. Drugim istotnym elementem powodzenia jest koniunktura na rynkach światowych. W Europie jest w wielu obszarach działalności rolniczej nadprodukcja. Z tym zjawiskiem i Kraśniccy rolnicy się stykają, gdyż mimo że nie ma podaży, produkcja czy nasadzenia rosną bez ograniczeń.

Jaki jest rzeczywisty obraz kraśnickiej wsi i rolnictwa? Jakie problemy nadal pozostają nierozwiązane i jakie zagrożenia można zidentyfikować dla dalszego rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich w powiecie kraśnickim ? Na obszarach wiejskich mieszka prawie 60% ludności powiatu. Atrakcyjność wsi potwierdza trwający od 2000 r. wzrost liczby ludności wiejskiej, co oznacza że więcej osób migruje z miasta na wieś niż w odwrotnym kierunku. Na kraśnickiej wsi jedynie z rolnictwa żyje tylko 20 % , czyli z pracy na roli. Spora część żyje, ze świadczeń społecznych, a około 50 % z innej pracy najemnej. Podstawową przyczyną problemów polskiego rolnictwa nie jest wyłącznie rosyjskie embargo, ale jak to słusznie ujął przedstawiciel sadowników, prywatyzacja zakładów przetwórczych w oderwaniu od rodzimego zaplecza surowcowego i sprzedaż obcokrajowcom polskiej ziemi. Ponadto wpuszczenie do Polski nadmiernej ilości sklepów wielkopowierzchniowych z kapitałem zagranicznym.
Odnosząc się do stanowiska przyjętego na sesji, które w moim przekonaniu nie traktuje wszystkich grup zawodowych na wsi jednakowo, gdyż w zasadzie upomina się o sadowników jabłek. Rozumiem trudną sytuację tej branży, dla niektórych jest to walka o byt, aczkolwiek z roku na rok rośnie produkcja. Liczba nasadzeń wiąż rośnie. Skupowanie jabłek do bezpłatnej dystrybucji lub na inne cele, spalanie w biogazowni nie ustabilizuje rynku. Jeśli szkoły, przedszkola i inne różne instytucje rozdają jabłka za darmo, to zmniejsza się liczba konsumentów kupujących w sklepach. A nowe rynki zbytu to pieśń przyszłości, a nie perspektywa dnia dzisiejszego. Jak pamiętam minister Sawicki jeszcze w 2014 roku mówił o zamianie rynku Rosyjskiego na Kanadyjski i Chiński. I co z tego wyszło ? Ponadto pamiętajmy, mamy gospodarkę rynkową, która ma dopasowywać się do rynku. Dalszy ciąg, problematyki rolnictwa w następnym artykule.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s