Nie dajmy sobie zatruwać organizmów lewacką ideologią

Rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zostawiły Polskę wyjałowioną do tego stopnia, że dzisiaj ten grunt w wielu miejscach nie nadaje się do użytku. I tu mam na myśli głównie środowisko intelektualistów z lewactwa oraz to liberalne, którzy uważają się antidotum dla ojczyzny, a nie za pestycydyt który zatruwa otoczenie. Ta chemia zatruła nie tylko ziemię, lecz próbuje państwo Polskie, gdzie wiele instytucji jest przesiąknięte różnego rodzaju pestycydami. Pestycydy – trucizna, którą karmią nas na co dzień lewackie media tz. słusznego nurtu, zamiast szanować naturalne piękno środowiska i dbać o godność człowieka. Niestety, wyjałowione gleby nie da się szybko odbudować, trzeba czasu, tak samo i w gospodarce czy polityce. Jednak, największym zmartwieniem jest degradacja zdrowego myślenia, tu wyjałowienie zostaje na parę lat, co zresztą obecnie było widoczne choćby przy ostatniej manifestacji kobiet i ich haseł. Gdyby myślano logicznie i używano rozum, nie macicy jak w tym przypadku, a ponadto niektóre media nie preferowały by cywilizacji śmierci, tylko życia, to tej głupoty nie było by na ulicach. Żyjemy w centrum wielkiej wojny – kłamstwa z prawdą, zła z dobrem, ohydztwa z pięknem. Jej przejawy widać na każdym kroku. Nieustanna próba zamazywania pojęć i mieszania młodemu pokoleniu trwa w najlepsze. Czy, Rząd B Szydło obroni wartości chrześcijańskie i gospodarkę bez wsparcia społecznego ? Ja mówię, że nie można być biernym, a zło demaskować.

Bardzo dobrze się stało, że odpowiedzią na to ogłupienie, odbyło się Jasnej Górze pokutne nabożeństwo za grzechy narodu Polskiego. „Wielka Pokuta” jest bez wątpienia znaczącym wydarzeń, pokazującym drogę ku wolności naszych sumień i zerwania z kajdanami niewoli. Spontaniczna pielgrzymka ponad sto tysięcy tłum wiernych, pokazuje, że nie chcą jałowych haseł obnażających istotę człowieka, zwłaszcza kobiety, lecz wskazuję drogę do człowieczeństwa i sensu życia, gdzie sedno postępowania w życiu zwarte jest dekalogu. Nie ulega wątpliwości, że rzeczywistość społeczno-polityczna jest emanacją rzeczywistości duchowej. Ten spór jest mocno widoczny od co najmniej dwudziestu lat, także w Episkopacie Polskim, gdzie letnia woda płynęła długie lata, gdyż najważniejsza była poprawność polityczna z elitami III RP.. Ten obraz trochę uległ zmianom, więc hierarchowie Kościoła coraz więcej mówią o grzechu i szatanie. Przeciętny człowiek potrzebuje, prostego, duchowego przywództwa i jasnego przekazu.

Nie raz słyszałem, nawet od samych księży z wysokości ołtarza, człowiek musimy być z daleka od polityki, wtedy nikomu nie będzie szkodził i się narażał. Jest to tak naiwne myślenie, gdyż polityka jest służeniem człowiekowi, a nie ucieczką od problemu. Wielu wspaniałym kapłanom zarzucano głoszenie polityki i mieszania się w sprawy państwa, ale to cynicznie robili przeciwnicy Kościoła. Przykre, ale wielu kapłanów utożsamiało się z gazetą wyborczą, która jest antykościelna i wpisywało się w tą retorykę antypatriotyczną, unikając trudnych spraw społecznych i moralnych. Dlatego, dzisiaj mamy bylejakość i pomieszanie pojęć wartości. Przykładowo, takie dwie wielkie postacie Polskiego Kościoła, jak ks. kard. Stefan Wyszyński czy ks. Jerzy Popiełuszko głosili kazania o tematyce religijno-politycznej, mówiące o miłości do kraju ojczystego, wolności, prawdzie i wierze, nie bacząc co powie władza czy ateistyczne media. Może się nam wydawać, że nasza droga życia to nasza osobista tylko sprawa i jest bez znaczenia dla innych. Są to jednak tylko pozory. Bo nikt z nas nie jest samotną wyspą. Nikt nie jest samotną gwiazdą. Kroczymy drogą całej ludzkości, kroczymy poprzez historię i nasza droga życia jest składową drogi ludzkości całej. Dlatego nie jest obojętne, jaką drogą idziemy przez życie. W homiliach głoszonych w stanie wojennym błogosławiony ks. Jerzy, często odwoływał się także do nauczania dwóch wielkich postaci tego czasu: Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego. Mówił, o czym tamci dwaj mówili przez lata: o życiu w prawdzie i wolności, o godności każdego człowieka, o prawie życia, ale też o zasadach w społeczeństwie czy etyce pracy.

Połączenie szarej codzienności z duchowością to prawdziwy obraz naszych zmagań, ze swoimi słabościami, o których księża nie mogą bać się mówić. Jeżeli błogosławiony ks. Popiełuszko mówił, że prawda nas wyzwoli, to zawsze stał po stronie prawdy. Nie robił żadnych intelektualnych racjonalizacji prawdy. Myślę, że ks. Jerzy stałby dziś przy ludziach, którzy stali pod pałacem prezydenckim po katastrofie smoleńskiej. Stałby też przy ludziach z Solidarności, którzy dziś klepią biedę i ganił te marsze przeciwko zabijaniu nienarodzonych. Dzisiaj na dobre mamy do czynienia z rozpętaną wojną, walkę ateistów z ludźmi wiary, którzy nie mogą zdzierżyć Polski chrześcijańskiej. Warto, sięgnąć do panteonu wielkich ludzi naszych czasów, jak święty JPII, błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko czy kardynał Stefan Wyszyński i zobaczyć czy oni się uchylali od odpowiedzialności za ojczyznę w tych trudnych czasach. Nie bali się cierpień i niesienia krzyża w imię prawdy. Więc i my się obudźmy, by nas nie zakrzyczano i wprowadzono degrengoladę państwa.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s