Czy AWS-ie elity polityczne okłamały naród w sprawie emerytur ?

Z Akcją Wyborczą Solidarność wiązałem duże nadzieje podczas wyborów w 1997 roku, ponieważ prawie cała prawica skupiła się wokół związku zawodowego NSZZ ,, Solidarność „, wskazując program gospodarczy jak i społeczny, który miał służył ludziom . Jedynie nie podobało mi się takie bezkrytyczne zaangażowanie związku zawodowego w to polityczne przeciw wzięcie. Wielu liberalnych działaczy z KK wystartowało w tych wyborach, jak i przejęło lokalne struktury AWS . Wiele ja angażowałem się w kampanię wyborczą, wierząc władzy związkowej na górze w czyste intencje. Pierwsze, konsternacje przeżyłem gdy AWS wszedł w koalicję w Unią Wolności, a następnie gdy Balcerowicz został wicepremierem. W związku z powyższym to zaufanie mocno spadło. Jednocześnie widziałem co się dzieje na lokalnym podwórku, co nie napawało mnie optymizmem, aczkolwiek to nie miało takiego wpływu, jak to co robił rząd..
Wciąż żyjemy mitem wielkich reform rządu Jerzego Buzka. Po wielu latach okazuje się, że problemy, które miały zostać rozwiązane, pozostały, zaś skutki wprowadzonych zmian są odmienne od zamierzonych. W expose premier Jerzy Buzek zapowiedział fundamentalne zmiany w systemie ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych, w oświacie oraz reformę samorządową. – Szliśmy po władzę dla ludzi, po to by ją ludziom oddać – mówił. Mało kto pamięta, że równie wielkie zmiany miały dotyczyć innych dziedzin – do programu rządu wpisano reprywatyzację i powszechne uwłaszczenie. A co się stało ? W sumie za rządów PO-PSL uzyskano z prywatyzacji ok. 58,6 mld zł. To więcej niż w okresie rządów Buzka, który był dotąd rekordowy pod tym względem (ok. 54,3 mld zł). Natomiast od roku 1991 do 2014 sprzedano majątek państwowy za łączną kwotę ok. 152,5 mld zł. To mniej więcej połowa rocznego budżetu państwa! Całe dochody z prywatyzacji – i tak przecież znacznie zaniżone w stosunku do wartości sprzedanego majątku – zostały po prostu „przejedzone” przez kolejne rządy, traktujące je jako dodatkowe źródło dochodów budżetowych. Obecnie w Funduszu Rezerwy Demograficznej ( FRD ) który był stworzony w 2002 roku pod przyszłe emerytury, zgromadzone jest ok. 19,8 mld zł.

Niemniej nie będę pisał o gospodarce, ale o ludziach którzy wykorzystali między innymi moją naiwność, popierając ich i wierząc w dobre ich intencje. Jeśli, dzisiaj ktoś szuka przyczyn dlaczego tak krzyczy obecna opozycja, niech do końca przeczyta ten artykuł. Bo odrywanie od koryta które było pełne luksusu, widocznie boli. I zobaczmy gdzie kombinatorzy z AWS trafiły, do jakiego ugrupowania politycznego. Woli przypomnienia, kto zakładał PO i na jakiej bazie to ugrupowanie powstało – czy czasem nie z Unii Wolności oraz założyciele trzej tenorzy wspomagani przez służby specjalne i Pana Gromosława Czempińskiego ? Jednocześnie, proszę sobie przypomnieć rolę Tuska w obalaniu rządu Olszewskiego. Co do Andrzeja Olechowskiego w roku 1972 podjął współpracę z wywiadem PRL. Dokumenty w IPN-ie wskazują na datę rejestracji 4 listopada 1972. Został agentem o kryptonimie „Must”.

Nie jeden „Bolek” funkcjonuje w polskim życiu politycznym. Wielu, choć znane są ich bliskie kontakty z wszelkimi służbami PRL-u , dalej w dobrym samopoczuciu, realizuje się w służbie. O TW „Karol” był najwyżej ulokowanym tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL-u we władzach NSZZ „Solidarność”. Jerzy Buzek – bo to o nim mowa – został pozyskany przez Wywiad Wojskowy PRL jeszcze w 1971 r., przed wyjazdem na stypendium naukowe do Wielkiej Brytanii. Informacja dotyczące tego okresu życia byłego premiera polskiego rządu znajduje się w zachowanych aktach. Kierownictwo podziemia świadome było penetracji przez służby specjalne. Stąd w wolnej Polsce już po zwycięstwie Przewodniczącego NSZZ „S” Lecha Wałęsy w wyborach prezydenckich doszło, w 1991 roku, na terenie Kancelarii głowy państwa do poufnego spotkania z udziałem członków władz „Solidarności”. Przeglądano materiały operacyjne byłej Służby Bezpieczeństwa PRL. W tym również teczkę TW „Karol”, „Docent” i „Oris”. Zakres podejrzeń ograniczył się do 2 osób. Co najciekawsze, Jerzy Buzek nigdy nie został aresztowany czy nawet internowany, choć już od roku 1981 z racji jawnej działalności w legalnej NSZZ „Solidarność”, był doskonale znany Służbie Bezpieczeństwa. Mało tego, wielokrotnie (10 razy) wyjeżdżał do krajów kapitalistycznych.

Czy, można się dziwić iż elity polityczne nie chciały lustracji i dekomunizacji, a my byliśmy bezsilni, gdyż media i władza sądownicza stoją po ich stronie.
Czy pamiętamy ministra skarbu Emila Wąsacza, sprzedał konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego 30 proc. akcji PZU za 3 mld zł. Skutki tej skandalicznej transakcji ponosiliśmy latami. We wrześniu 2005 roku posłowie jednogłośnie przyjęli raport, w którym uznali, że w całej operacji naruszono aż 19 aktów prawnych i że odpowiada za to kilkanaście osób, którymi powinna zająć się prokuratura. Komisja stwierdziła, że odpowiedzialność polityczną ponosi Jerzy Buzek. Zażądała też postawienia przed Trybunałem Stanu Emila Wąsacza i Aldony Kameli-Sowińskiej. Ostatecznie stanął przed TS tylko Wąsacz. Rozprawa przed Trybunałem w listopadzie 2006 roku skończyła się decyzją o umorzeniu postępowania z powodu uchybień formalnych. W nagrodę otrzymał od października 2000 r. Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny STALEXPORT AUTOSTRADY S.A. (dawniej STALEXPORT S.A.) Rada nadzorcza Stalexportu Autostrady powołała zarząd spółki na kolejną kadencję w niezmienionym składzie – prezesem pozostanie Emil Wąsacz, a wiceprezesem Mariusz Serwa. Kadencja potrwa do zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2018.. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował o planach odtajnienia zawartej w 1997 roku umowy koncesyjnej (wraz z aneksami) dotyczącej zarządzania i pobieranie opłat na 60 km odcinku autostrady A4, jaka została podpisana ze spółką Stalexport (obecnie: Stalexport Autostrada Małopolska).

W marcu br. Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, została dyscyplinarnie zwolniona ze swojej funkcji. Była prezes nie otrzymała bowiem absolutorium za poprzedni rok. Nowy zarząd strefy zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury z powodu licznych nieprawidłowości. Była pielęgniarka i działaczka Solidarności w wolnej Polsce zrobiła zawrotną karierę. W rządzie Jerzego Buzka od 1997 do 1999 pełniła funkcję ministra-członka Rady Ministrów (ds. koordynowania reform społecznych). Później była prezeską Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych i wreszcie szefową doradców premiera. W latach 1998–2002 była członkinią Komitetu Doradczego Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. W 2007 r. została prezesem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Gdańsku aż do marca 2016 r.. Mówiono wtedy, że intratną posadę dostała właśnie dzięki Buzkowi, wtedy już wpływowemu politykowi PO.
Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna to państwowa spółka podlegająca Ministerstwu Gospodarki. W 2008 r. strefa rozpoczęła budowę Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Inwestycję sfinansowano głównie ze środków unijnych. Na budowę parku strefa dostała w sumie 94 mln zł, z czego 5,5 mln zł na wyposażenie parku dała podległa Urzędowi Marszałkowskiemu w Gdańsku Agencja Rozwoju Pomorza. W 2008 r., kiedy strefa występowała o dotację do ARP, przewodniczącą rady nadzorczej agencji oraz prezesem PSSE była Teresa Kamińska. – Reprezentowała jednocześnie instytucję, która ubiegała się o dotację, i agencję, która te pieniądze dawała 5,5 mln zł dotacji bez przetargu wydała Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Za część tej kwoty wyposażono biuro, którego obsługą zajęła się firma syna prezes strefy. 2005 r. Zyta Gilowska musiała odejść z PO, kiedy na jaw wyszło, że w swoim biurze poselskim zatrudnia synową i zleca prace dla swojego syna. W Gdańsku Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, od lat daje zlecenia od państwowej spółki dla kancelarii swojego syna Wojciecha i nikt nie reaguje. Teresa Kamińska, Prezes Zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej sp. z o.o. z siedziba w Sopocie, została wybrana Menedżerem Roku 2009 w corocznym plebiscycie wydawcy „Polski Dziennika Bałtyckiego”. Było nawet prokuratorskie śledztwo ale je umorzono.

No tak, cała Polska już dobrze wie o specyficznym układzie sędziowsko-prokuratorskim w Gdańsku, mateczniku Platformy i kolebce Amber Gold. Ale o dziwo, aferze nie udało się ukręcić łba w Brukseli. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) opublikował w październiku 2015 roku raport, w którym (cytujemy za portalem trójmiasto.pl) „wyraźnie uznał sprawę za nepotyzm i konflikt interesów. Unijny urząd „doszedł do wniosku, że całe dofinansowanie wypłacone na projekt jest skażone nadużyciami i nieprawidłowościami, a wobec tego winno być uznane za niekwalifikujące się” napisano w raporcie. Niestety może się to wiązać ze zwrotem całej dotacji, czyli dziś ponad 4,5 mln zł.” Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) pisze czarno na białym w październiku 2015 roku, że Teresa Kamińska sprzeniewierzyła kilka milionów PLN z dotacji europejskich na kontrakt dla spółki swojego syna, co OLAF uznaje za „nepotyzm” i „konflikt interesów”. Weźmy teraz co jest w Warszawie, gdzie rządzi Pani AGW. A tych afer po Rządach PO-PSL jest niezliczona ilość. Dlaczego nie słyszeliśmy wtedy żadnej debaty w Komisji Europejskiej lub Parlamencie Europejskim ? Gdzie były niezależne media głównego nurtu ? Czy nikt nie reagował, bo wtedy mieliśmy w Polsce demokrację w wykonaniu (PO) ?

Idźmy dalej, Prezes IGTE, Ewa Lewicka, kiedyś była członkiem prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, potem wiceministrem pracy i pełnomocnikiem rządu Jerzego Buzka ds. reformy zabezpieczenia społecznego, przesiadła się na fotel szefa Izby. Izbę Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych, walczącą ze wszystkich sił z rządowymi propozycjami zmian w OFE. Doskonale wie, że im mniej pieniędzy trafi do OFE, tym mniejsze będą dochody powszechnych towarzystw emerytalnych, a zatem i zarobki zatrudnionych w nich ludzi, których ona reprezentuje. Specjaliści z Banku Światowego zdawali sobie sprawę, że reforma, której najważniejszym, aczkolwiek trudnym do przedwczesnego ujawnienia celem było zmniejszenie przyszłych emerytur, może wywołać protesty ze strony polskich decydentów. Dlatego kosztem 1,4 mln dol. sfinansowano kampanię promującą założenia reformy. Organizowano seminaria, konferencje, wyjazdy do Chile i Argentyny oraz innych krajów, gdzie budowano system emerytalny podobny do naszego, dla dziennikarzy, przedstawicieli rządu i parlamentarzystów, wytypowanych przez biuro pełnomocnika rządu ds. zabezpieczenia społecznego, by zbudować grupy nacisku na rzecz reformy emerytur. Trudniej było z AWS, ale i ich udało się przekonać dzięki poparciu minister Teresy Kamińskiej doradzającej wszechstronnie premierowi Jerzemu Buzkowi, a zwłaszcza Ewy Lewickiej, wiceszefowej NSZZ „Solidarność”, która po objęciu stanowiska pełnomocnika rządu ds. reformy emerytalnej, według słów Orensteina, „w pełni i entuzjastycznie poparła program reformy i zintensyfikowała prace na rzecz jej wdrożenia”. Tu bardzo ważne było wsparcie–zarówno ideowe, jaki wykonawcze–przed wprowadzeniem tego systemu, w trakcie i po jego wprowadzeniu–ze strony partnerów społecznych, a przede wszystkim związku NSZZ Solidarność.

Można by wykazać dokonania ministrów, Bauca, Bartoszewskiego czy Komorowskiego w rządzie AWS. Niemniej, mnie chodzi pokazać jak cynicznie zachowały się osoby u władzy, zapominając o dobru człowieka. Wyraźnie widać, że dokonane zmiany miały służyć korporacjom zachodnim, a nie Polskiej gospodarce. To, ze postkomuna była jeszcze bardzie zachłanna i nie liczyła się ze społeczeństwem, jest niewiele pocieszające, gdyż po to ją obalono, by była normalność. Czy zatem można się dziwić, że pompowano do głowy słabo wyrobionym politycznie, iż lewactwo to cnota a patriotyzm to obciach ? Wiec, obecnie jeśli człowiek jest przyzwoity i bez reszt oddany Polsce, to nie podoba się mediom słusznego nurtu, gdy taki nie poprze lewactwa. Dlatego, dzisiaj jest spór na tych którzy czerpali całą garścią z przemian i na tych co uczciwie żyli a nic z tego nie mieli. Tu nie chodzi o żadne brak demokracji, tylko odcięcie od władzy oraz różnych fundacji czy stowarzyszeń sponsorowanych przez państwo. A ten protest kobiet rzekomo dyskryminowanych to farsa. W Niemczech zarobki mężczyzn są średnio o 22,4% wyższe od wynagrodzeń kobiet. We Wlk. Brytanii ta różnica wynosi 19,1%. We Francji – 14,8%. Tymczasem w Polsce to jedynie 6,4%, co czyni nas trzecim państwem UE z najmniejszymi nierównościami. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o władzę i pieniądze, co wyżej wykazałem, Dodam za wicepremierem Morawieckim, – Doprowadziliśmy tym do sytuacji, kiedy ponad połowa przemysłu wytwórczego jest w rękach zagranicznych. Również sektor bankowy czy górniczy jest w rękach podmiotów zagranicznych. (…) Z tytułu tych podmiotów blisko 90 mld złotych rocznie wypływa za granice. Jeszcze od 20 do 50 lat będziemy odkręcali ten trend” . Biorąc to wszystko, wykazałem jak na tacy, dlaczego będziemy mieli tak niskie emerytury i co jest powodem awantur opozycji na ulicy, dlaczego jest tak państwo zadłużone. Nie da się w szczegółach gdyż wyjdzie książka. Ponadto, jak służby specjalne manipulują i wpływają to co dzieje się po okrągłym stole w kraju, a obecnie gdy są odsuwane jest taki jazgot. Jak kreowały oblicze Solidarności i Polskich mediów o tym ciągle piszę, bo o tym nie powiedzą TVN czy w POLSACIE.
Źródło; wzzw.wordpress.com
http://www.tygodnikprzeglad.pl
warszawskagazeta.pl
gospodarka.dziennik.pl

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s