Idea i patriotyzm to cenione wartości, które nie idą w parze, gdy za walkę o wolną ojczyznę idziemy za profitami.

Krzyż Wolności i Solidarności to jedyne odznaczenie, które honoruje dokonania Polaków w walce przeciwko systemowi komunistycznemu. Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm 5 sierpnia 2010 roku. Po raz pierwszy przyznano go w czerwcu 2011 przy okazji obchodów 35. rocznicy Wydarzeń Radomskich. Krzyż nadawany jest przez Prezydenta RP, na wniosek Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL. Źródłem uchwalenia Krzyża Wolności i Solidarności jest Krzyż Niepodległości z II RP. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postanowiła uhonorować bohaterów trwającej pół wieku walki o odzyskanie niepodległości i suwerenności Państwa Polskiego, dając zarazem świadectwo dla przyszłych pokoleń, że ludzie, którzy dla ratowania Polski gotowi byli z własnej woli ryzykować utratę życia, zdrowia i wolności, nigdy przez Ojczyznę zapomniani nie będą. Celem odznaczenia tych wszystkich, którzy w latach 1956-1989, zagrożeni bezpośrednimi represjami, zasłużyli się czynnie dla odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości i suwerenności oraz dla obrony praw człowieka i obywatela w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Jednym z odznaczonych w czwartek w Lublinie był Józef Michalczyk, który wyrasta na bohatera walki z komunizmem w Kraśniku. Znam w Kraśniku i okolicach bardziej zasłużonych, którzy z tego nie czynią bohaterstwa, lecz uważali to za swój obowiązek wobec ojczyzny, więc im nie przyszło do głowy, by starać się o jakieś profity z tego tytułu. Wiele osób zbierało składki czy roznosiło bibułę, uczestniczyło na Mszach za ojczyznę w Urzędowie, czy składało kwiaty pod pomnikami. Było to ryzyko, aczkolwiek nie róbmy z tego bohaterstwa, jak i udział w pielgrzymkach na Jasną Górę. A tak to wygląda, że stworzono mit paru bohaterów w Kraśniku, za to, że byli w podziemnej Solidarności, a dzisiaj są przy władzy związkowej. ,, W Lublinie wręczyliśmy je ludziom, którzy w latach 70. i 80. walczyli z ustrojem komunistycznym, często poświęcając swoje życie rodzinne i zdrowie – mówił prof. Krzysztof Szwagrzyk, zastępca prezesa IPN „ . Piękne słowa, ale jak się mają do naszego bohatera ? Jak wyglądała jego walka o wolność ?

Poznałem kol. Józefa Michalczyka gdzieś w połowie lat 80 i raczej był bardzo zachowawczy i mało odważny, a nie daj Boże jak protestował, gdy chcieliśmy ujawnić działalność związku Solidarność jeszcze przed 1989 rokiem. Słynne spotkanie, z Węglarzem w Kościele Św. Józefa, organizowane przez ks. Jańca. To, że dzisiaj żyje ze związku, gdyż jest na etacie, nie oznacza jego kombatanctwa i zasług w dziedzinie wolności. Jednocześnie skorzystał z ustawy o uznaniu osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Jeśli pamiętam to dwadzieścia tysięcy z groszami się szarpnęło, gdzie wymiar odszkodowania był do kwoty 25.000 złotych (dwadzieścia pięć tysięcy złotych). Czy tak wygląda patriotyzm ? Ciekawe co o tym odznaczeniu powiedzą inni, którzy w związku nie są, a walczyli o wolność ojczyzny w tym okresie i nie skorzystali z przemian ustrojowych. A nawiasem mówiąc, z dniem 1-go marca 2011 roku nastąpiła zmiana w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał bowiem, że wysokość odszkodowania nie może być określona ustawowo. Zmiana ta otworzyła drzwi do tego, by represjonowani przez PRL starali się o odszkodowania adekwatne do doznanych szkód. Ostatnie polityczne awantury i styl rządzenia jaki nam poprzednia władza zaprezentowała, może jedynie budzić niesmak i niechęć do ,, dzieci styropianowego etosu „.
Solidarność lokalna, także mocno straciła, gdyż z butami weszła w politykę, zamiast bronić praw pracowników, którzy jak nigdy potrzebują fachowej pomocy. A z Solidarnością się nie liczą, gdyż jej prestiż mocno upadł. Dobrze że PiS jest propracowniczy, i dąży do poprawy bytu najbiedniejszych. Niemniej, gratuluje kol Michalczykowi, i życzę odwagi w rozwiązywaniu problemów dla dobra pracowników zakładu.
,,Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co maja inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć.” ,, Wody w usta nabiera zwykle ten, kto źle pływa w potoku słów”.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s