Mleko świeże od krowy czy z supermarketu ?

Na ostatniej sesji rady powiatu, podczas dyskusji o rolnictwie, stwierdziłem, że nasza obecna żywność czy owoce i warzywa nie są aż tak wspaniałe jak się ładnie mówi. Dzisiaj wszystko jest na chemii czy sterydach, nie jak jeszcze parę lat temu było w dużej mierze naturalne. Obecny rolnik a raczej plantator, gdyż mało który trzyma krowy, świnie czy kury i kaczki, a tylko zajmuje się uprawą maliny, jabłek, porzeczki czy warzyw i nie potrafi uprawiać ziemi pod zboże i być hodowcą zdrowej żywności. Takie wątpliwości, dałem na przykładzie ilości pryskanej maliny czy jabłek jak również smaku mleka od gospodarza a z mleczarni. Dla mnie to obecne mleko nie ma smaku. Piękna tradycja produkcji dobrej żywności na wsi została zabita. Większość z nas zmuszona jest kupić marnej jakości żywność w supermarkecie, bo rolnikowi się nic nie opłaca, nawet uprawiać swojej, nazwę to kolokwialnie, pietruszki.

Jeszcze kilkanaście lat temu świeże, naturalne mleko „prosto od krowy” szczególnie dla dzieci stanowiło podstawę codziennego posiłku, tak było i w moim przypadku. Teraz najczęściej dostępne jest mleko utrwalone za pomocą wysokich temperatur w procesie pasteryzacji lub sterylizacji. Świeże mleko „prosto od krowy” pochodzi wyłącznie z gospodarstwa rolnego, aczkolwiek to na kraśnickiej wsi rzadkość. Świeże, pełnotłuste, niepasteryzowane, schłodzone mleko to była wspaniała rzecz, a nie to sklepowe z czasookresem przydatności do pół roku plus etykietką z jego zawartością połowy tablicy Mendelejewa. Czy to z półki sklepowej jest mleko czy mlekopodobne ? Niemniej moje zdziwieni zbudziła wypowiedź Pana z Izby Rolniczej, który stwierdził, iż dlatego mnie smakowało mleko domowe, ponieważ czuć było oborą, a teraz sklepowe jest od dojarek i ma inny smak, ale tak samo dobre. W tym momencie przewodniczący zamknął dyskusje, niemniej szokowała mnie jego wypowiedź. Bo miałem go zapytać, a co jeśli krowa była dojona na świeżym powietrzu nie w oborze ? Czy widzi różnice między wodą źródlaną a tą która płynie w kranie z instalacji wodociągowej ?

Skąd się bierze mleko ! Latem krowa pasie się na pastwisku skubiąc świeżą trawę, a zimą czas spędza w oborze gdzie jest karmiona paszą, kiszonką oraz sianem. Krowa jest dojona za pomocą specjalnych dojarek elektrycznych, albo w gospodarstwem małym, gdzie jest jedna lub dwie nadal doi się ręcznie. I tu nie ma żadnej różnicy w smaku, czy ręcznie czy dojarką. W krowich wymionach mleko ma dużą wartość odżywczą i nie ważny jest sposób jego dojenia, a problem tkwi co dalej z nim się dzieje po tym dojeniu. Dziś, po mleko które sięga większość z nas, jest mleko UHT albo mleko pasteryzowane. Podstawowa różnica między nimi tkwi w metodzie produkcji, która w zależności od zastosowanej temperatury nazywana jest sterylizacją lub pasteryzacją. Mleko po przejściu wszystkich niezbędnych procesów trafia na sklepowe półki, a już stamtąd na nasz stół.

Mleko jest naturalnym, od pierwszego dnia narodzin pokarmem człowieka. Jest tanim i bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia. Żywieniowcy zalecają codzienne picie mleka ze względu na zawartość wszystkich niezbędnych do życia składników, aczkolwiek ja polecam świeże od krowy lekko schłodzone, a nie przerobione w mleczarni. Jednocześnie należy przyglądać się etykietkom na jogurtach co tam pisze. A wracając do sedna sprawy, mleko daje krowa która stoi w oborze, a czy dojarką się doi czy ręcznie, jeśli jest zachowana higiena dojenia, nie ma różnicy, tylko szkoda, że przedstawiciel Izby Rolniczej o tym nie wie. Wbrew temu co powiedział Pan z IR mleka prosto od krowy nic nie zastąpi.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s