Połowa kadencji rady powiatu oraz rady miasta Kraśnik.

Zgodnie z kodeksem wyborczym data wyborów prezydentów, burmistrzów, wójtów i rad gminnych, miejskich, powiatowych oraz wojewódzkich jest ściśle określona. Formalnie wyznacza ją premier, ale w odróżnieniu od np. terminu głosowania do Sejmu, nie ma pola do manewru. Wybory muszą wypaść w ostatnim dniu wolnym przed zakończeniem kadencji samorządów. Co istotne, w 2018 roku będzie setna rocznica odrodzenia Rzeczypospolitej gdzie prezydent chce powołać specjalny komitet do spraw obchodów. Aczkolwiek, niewiele osób zdaję sobie sprawę, że 11 listopada 2018 r. przypadnie w niedzielę, w którą trzeba będzie przeprowadzić wybory samorządowe. Jeśli by nawet coś się zmieniło, to obecnie mamy środek kadencji. Z okazji połowy kadencji Samorządowej 2014-2018 postaram się podsumować to, co działo się w mieście i powiecie. Jest to dobra okazja, by ocenić dotychczasową pracę.

Tak się złożyło, że w mieście jak i w powiecie nastąpiła praktycznie kontynuacja władzy z poprzedniej kadencji, gdyż burmistrz i starosta pozostali na swoich stanowiskach a w dodatku mając zdecydowaną większość w swoich przedstawicieli w radzie. Taka sytuacja sprawia, że mogą wprowadzać swoje wizje rozwoju bez przeszkód, gdyż opozycja jest w mniejszości i nic nie jest w stanie zablokować. Umocniony takim stanem starosta, od razu swoją kadencję rozpoczął od reorganizacji urzędu, gdzie dokonał wielu zmian na stanowiskach kierowniczych, wprowadzając swoich. Wszystko dobyło się w białych rękawiczkach. Obecnie w instytucjach podległych staroście na stanowiskach dyrektorów w większości znajdują się zaufani ludzie z zielonej koniczynki. Imperium PSL zbudowane w powiecie przez starostę i politykę ,, rodzinnego” zatrudnienia, spowodował, że PSL wzmocnił swoje struktury. Tego nie potrafił zrobić burmistrz.

Warto wspomnieć o powiatowych inwestycjach drogowych, które są dokonywane samodzielnie czy z wspólnie z gminami, aczkolwiek, nie współmiernie do ilości potrzeb. Niemniej, co roku jest modernizacja jakiś dróg w mniejszym czy większym wymiarze, która poprawia bezpieczeństwo na drogach. Systematycznie poprawia się także sytuacja w DPS czy instytucjach nadzorowanych przez PCPR. Dzięki determinacji Dyrekcji szpitala i pracowników, udaje się powoli rozwijać Szpital i robić komasacje usług w jednym miejscu. Miejmy nadziej, że w niedługim czasie będzie wybudowane lądowisko dla helikopterów. Niestety, SP ZOZ nie ma klarownej sytuacji finansowej ani jasno sprecyzowanej wizji, a jego byt jest zależny od paru czynników, jak od zdrowotnej mapy potrzeb naszego województwa, wyceny usług czy operatywności Dyrekcji. Biorąc powyższe, jeżeli nie będzie odpowiedniego standardu opieki zdrowotnej, to w Kraśniku może pozostać Oddział geriatryczny zajmujący się profilaktyką, rozpoznawaniem, leczeniem oraz rehabilitacją schorzeń występujących w wieku podeszłym. Celem pobytu na oddziale geriatrycznym jest przywrócenie hospitalizowanej osobie stanu zdrowia w określonym czasie pobytu. Ministerstwo Zdrowia w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej, że likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia nastąpi 1 stycznia 2018 roku. To także będzie przełomowy rok dla SP ZOZ Kraśnik.

Powiat Kraśnicki dba również o rozwój oferty edukacyjnej w szkołach, dla których jest organem prowadzącym. Niestety i tu jest wiele do zrobienia, gdyż subwencja oświatowa nie jest w stanie zrównoważyć koszty. Obecny problem to przykład Zakrzówka i niepodjęcie odpowiednich decyzji w czasie. Ta szkoła traci sens bytu w takim kształcie. Ale są podobne szkoły w powiecie bez przyszłości, a decyzje odkładane.
Mimo ograniczonych możliwości finansowych samorządu powiatowego, minioną kadencję mogę uznać za pozytywną, gdyż dzięki wielu szczęśliwym zbiegom okoliczności, do powiatowej kasy ponadplanowo wpłynęło około 10 mln zł. Gdyby nie ta sytuacja, finanse powiatu byłyby w trudniejszej w sytuacji. Warte do podkreślenia, że tu praktycznie nie ma żadnej zasługi tego Zarządu Powiatu. W tym miejscu warto zaznaczyć, że zadłużenie po dwóch latach nieznacznie ale zmalało.

Po krótkim podsumowaniu powiatu, teraz czas na miasto Kraśnik. Burmistrz miasta ma o wiele trudniejszą sytuację finansową, niemniej większe możliwości, gdyż budżet oparty jest w dużej mierze na lokalnych podatkach. Tu jest kwestia ich ściągalności. Miasto także skorzystało z prezentu finansowego ponad 6 mln zł. Niestety, jednak zadłużenie utrzymuje się na poziomie około 40 mln zł. Słabością burmistrza jest brak klarownego i w odpowiednim czasie podejmowania decyzji. Przykład – targowisko przy Langego czy powołanie wiceburmistrza, mówią za siebie. Innym ważnym aspektem tej działalności jest sytuacja w spółkach miejskich. Niepewność o przyszłość w KPM czy konflikt w KPWiK, nie mogą czekać, tylko z tym należy coś zrobić poprzez odpowiednie decyzje. Oczyszczalnia w KPWiK to temat na odrębną publikację. Dość powiedzieć, że powstała w latach osiemdziesiątych oczyszczalnia wymagała pilnych działań, a bez pomocy z zewnętrznej inwestycje byłyby niemożliwe. Jednak to uderzyło w odbiorców wody poprzez wzrost cen. Szansą, by woda i ścieki wzrastały tylko o inflację, to podłączenie mieszkańców do kanalizacji miejskiej i poprawa dochodów.

Dużym wyzwaniem dla miasta jest racjonalne podejście do oświaty, tak by zdecydowanie zmniejszyć dofinansowanie z budżetu miasta. Nie oznacza to zbilansowania subwencji oświatowej z kosztami, lecz zmniejszenie wydatków z budżetu miasta choćby o połowę. Tu są potrzebne decyzje jak ma wyglądać sieć szkół w mieście. Bez unormowania finansów nie będzie poprawy w inwestycjach drogowych. Kraśnik potrzebuje w nowo wybudowanych osiedlach dróg. Jeśli zaś idzie o inwestycje w ogóle, to w dalszym ciągu niewiele dziej się w strefie. A specjalna strefa ekonomiczna miała być kołem zamachowym miasta w jego rozwoju. Dalej są niespełnione nadzieje z rozwojem obiektów sportowych na MOSiR i stadionie ,, Tęczy”. Ambitne są plany by stworzyć trasy rowerowe czyli budowę ścieżek rowerowych. Wspólny mianownik miasta i powiatu to średnio wykorzystywane środki zewnętrzne. Tak wygląda zarys sytuacji gdzieś w połowie kadencji. Jak wiem z doświadczenia, druga połowa kadencji jest bardziej obfitująca w inwestycje, z powodu zbliżających się wyborów.

W 2018 r. Prawo i Sprawiedliwość chce zawalczyć o władzę lokalną. Na dwa lata przed wyborami samorządowymi Jarosław Kaczyński zapowiedział stworzenie struktur, które przygotują partię do kampanii wyborczej. Kaczyński to powtórzył na październikowym spotkani z aktywem PiS w Lublinie. Stwierdził, zresztą słusznie, iż praca w terenie jest nieodzowna Na razie zapowiedziane struktury jeszcze nie powstają. Dzisiaj wielką potrzebą PiS jest ponadto brak własnej prasy lokalnej i trafiania z przekazem do ludzi. Jeśli prawica chce mieć burmistrza w Kraśniku, to należy wskazać kandydata innego od obecnego. Czas obecnego Burmistrza się kończy i to trzeba mieć świadomość. Burmistrz przez sześć lat nie zbudował żadnych struktur. Odegrał istotną rolę w przełamaniu hegemonii Czubińskiego i ja to doceniam.

W PSL sytuacja jest na tyle klarowna, gdzie można z duża dozą prawdopodobieństwa powiedzieć kto gdzie będzie startował na wójta czy burmistrza. A stare struktury, jak Koła Gospodyń Wiejskich czy Ochotnicza Straż Pożarną już dzisiaj kształtuje odpowiedni klimat dla ludowców na ternie wsi. Żeby to zmienić, należy organizować spotkania z mieszkańcami oraz wskazywać liderów lokalnych. Natomiast w mieście Kraśniku pojawi się trzecie ugrupowanie jakim jest Platforma Obywatelska być może z lewicą i lokalne stowarzyszenie wyborcze Panów Janczarka i Czerwa. O swoich dokonaniach w Radzie Powiatu w następnym wpisie.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s