Prezes Trybunału Konstytucyjnego łamał prawo w sprawie urlopów.

Pracownik ma prawo do corocznego nieprzerwanego płatnego urlopu wypoczynkowego. Kodeks Pracy określa także, na jakich zasadach udzielane są urlopy bezpłatne oraz urlop na żądanie. Pracownicze prawo do wypoczynku nie wynika jedynie z przepisów Kodeksu Pracy. Zapewnia je już art. 66 Konstytucji RP stwierdzając iż pracownik ma prawo określone w ustawie do dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów. Urlop wypoczynkowy przysługuje tylko osobom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę. Wymiar urlopu zależy od stażu pracy pracownika. Pracodawca powinien udzielać urlopów zgodnie z ich planem, który sam sporządza. Bierze pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Jak już wcześniej zaznaczyłem, urlop powinien zostać wykorzystany w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo. Jednak niewykorzystany w danym roku kalendarzowym urlop wypoczynkowy nie przepada, a staje się urlopem zaległym i przechodzi do wykorzystania w następnym roku kalendarzowym. Pracodawca zobowiązany jest udzielić pracownikowi zaległego urlopu w terminie do 30 września kolejnego roku kalendarzowego – czyli najpóźniej w tym dniu pracownik powinien rozpocząć jego wykorzystywanie. Co więcej, w przypadku urlopu zaległego, pracodawca nie jest związany wnioskiem pracownika. Dla potwierdzenia tego co powyżej napisałem, przytaczam zapisy z Kodeksu Pracy.
Art. 152. § 1. Pracownikowi przysługuje prawo do corocznego, nieprzerwanego, płatnego urlopu wypoczynkowego, zwanego dalej „urlopem”.
§ 2. Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu
Art. 161. Pracodawca jest obowiązany udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo.
Art. 162. Na wniosek pracownika urlop może być podzielony na części. W takim jednak przypadku co najmniej jedna część wypoczynku powinna trwać nie mniej niż 14 kolejnych dni kalendarzowych.
Art. 163. §1. Urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan urlopów ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Planem urlopów nie obejmuje się części urlopu udzielanego pracownikowi zgodnie z art. 1672. ( na żądanie )

Aktualne orzecznictwo nakazuje pracownikom akceptację wykorzystania zaległego urlopu w kolejnym roku wówczas, gdy taka jest wola pracodawcy. Jeśli podwładny odmówi, naruszy tym samym podstawowe obowiązki pracownicze w obszarze respektowania ustalonej organizacji w pracy – grozi to karą porządkową opisaną w artykule 108 kodeksu pracy. Potwierdza to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 stycznia 2006 r. (sygn. akt I PK 124/05, M.P.Pr. 2006/3/119). Czytamy w nim, że pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten ostatni nie wyraża na to zgody.

Dziwnym trafem sędziowie Trybunału Konstytucyjnego tak byli zapracowani, że nie mogli korzystać z urlopów wypoczynkowych, nie zauważając, że łamali prawo pracy. Obecna awantura o urlopy sędziów Trybunału Konstytucyjnego świadczy tylko o tym, jak podchodzili do przepisów KP, jako strażnicy przestrzegania prawa. Pani przewodnicząca Przyłębska wysłała na przymusowy zaległy urlop wiceprezesa Biernata, z oczywistą intencją, aby nie zapłacić mu za ekwiwalentu, gdy skończy kadencję. Biorąc pod uwagę, że poprzedniemu przewodniczącemu TK trzeba było zapłacić z tego tytułu 150 tysięcy złotych, jest to działanie całkiem racjonalne. Sędzia Biernat protestuje, aczkolwiek doskonale zdaję sobie sprawę, że z jego strony było naciągane prawo pracy.

Pozornie sprawa nie jest błaha, gdyż zasady udzielania urlopów wypoczynkowych były ewidentnie łamane przez wiele lat. Był to proceder, który mi osobiście wygląda na malwersację publicznych środków, w której uczestniczyli zarówno pobierający ekwiwalenty jakże tolerujący tą sytuację kolejni prezesi Trybunału. Mamy także do czynienia z sytuacją kuriozalną, kto jak kto, ale sędziowie Trybunału Konstytucyjnego powinni być transparentni, przecież ich zarobki jak i honoraria za wykłady na uczelniach to grube tysiące, a z racji zajmowanych funkcji ich istotą jest strzeżenie prawa. Nie chce mi się wierzyć, że cały czas pracowali i byli w urzędzie. Nieuczciwość i pazerność do granic absurdu była ich domeną, więc się trzeba cieszyć, ze odeszli. Czy pracownik mógłby tak postąpić ? Moim skromnym zdaniem Andrzej Rzepliński, powinien za ustawiczne łamanie praw pracowniczych poprzez niedopilnowanie skorzystania przez nich z należnych urlopów, ponieść karę finansową. Tu powinna z urzędu wkroczyć PIP. Miał czas występów na durnych manifestacjach, czy w mediach ,, słusznego nurtu”.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s